Branża meblarska kończy 2020 rok z tarczą

Milena Dorozińska, Mateusz Strzelczyk, Tomasz Wiktorski, B+R Studio

Branża meblarska kończy 2020 rok z tarczą

To był ciężki rok, również dla producentów mebli – dynamiczny i pełen zwrotów akcji jak w wysokobudżetowym hollywoodzkim filmie. Po stosunkowo spokojnym początku roku nastąpiło potężne uderzenie, po którym jeszcze nie wszyscy się podnieśliśmy. Świat stanął w obliczu pandemii COVID-19 i cały dotychczasowy porządek został wywrócony do góry nogami. Polska, jak zresztą większość państw wprowadziła szereg obostrzeń i rozpoczęła proces wygaszania gospodarki w celu powstrzymania szerzącej się epidemii. W przypadku naszego kraju tzw. „lockdown” przypada na miesiące marzec, kwiecień i maj. Okres ten spowodował spadek wartości produkcji sprzedanej mebli o odpowiednio 15%, 50% i 20% w porównaniu do tych samych miesięcy roku poprzedniego, wywołując przy tym falę pesymizmu w branży meblowej, jak i wśród jej obserwatorów.

Na przełomie kwietnia i maja uznano, że krzywa zakażeń w Europie spłaszczyła się na tyle, żeby powoli zacząć uwalniać gospodarkę, a co za tym idzie handel z wcześniej nałożonego jarzma. Dynamika, z jaką branża meblarska zaczęła odrabiać straty, w kolejnych miesiącach mogła zaskoczyć nawet największych optymistów. Już maj przyniósł znaczne zmniejszenie strat, ale następne miesiące to absolutny festiwal rekordów. Zwyczajowo słabsze dla meblarzy miesiące letnie, tj. czerwiec, lipiec i sierpień przyniosły wzrosty produkcji sprzedanej w porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku kolejno o 18%, 23% i 6%. Najlepszy okazał się jednak wieńczący trzeci kwartał wrzesień, który wykazuje się wzrostem na poziomie 14%. Co ważniejsze sprawia to, że produkcja sprzedana wyniosła 4,67 mld złotych, który według oficjalnych danych GUS jest najlepszym miesiącem w historii polskiej branży meblowej. Nieco goryczy może dodać fakt, że tak wysoki poziom produkcji sprzedanej postanowili wykorzystać producenci półproduktów meblarskich, podnosząc ceny m. in. płyt i pianek.

Łącznie w I-III kwartał 2020 roku branża zakończyła z wynikiem produkcji sprzedanej mebli na poziomie 33,38 mld złotych i chociaż jest to o 3% mniej niż przed rokiem, to jednak biorąc pod uwagę perturbacje spowodowane przez globalną pandemię COVID-19, należy przyjąć ten rezultat za co najmniej bardzo dobry. Taki wynik stał się jednocześnie dobrym prognostykiem na ostatni kwartał. W całym 2020 roku B+R Studio przewidywało, że wzrost może sięgnąć nawet 2,5% w stosunku do roku poprzedniego, co przekłada się na 47,8 mld złotych.

Produkcja mebli

Przeprowadzając analizę produkcji sprzedanej mebli przyjrzano się przedsiębiorstwom podzielonym ze względu na wielkość firm, a mianowicie: firmy duże, średnie i małe. W I i II kwartale 2020 roku łączna wartość produkcji sprzedanej dla firm dużych i średnich wyniosła 16,53 mld zł. i jest to o 12% mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. W przypadku firm małych wynik był równy 4,08 mld złotych, co przełożyło się na 6% spadku w porównaniu do I półrocza 2019 roku.

Wartość produkcji sprzedanej ze względu na rozmiar firm

Produkcja sprzedana

I-II kwartał 2020 r. (mln zł)

I-II kwartał 2019 r. (mln zł)

2019 = 100

Firmy duże, średnie i małe

20 608,5

23 076,8

89,3

Firmy duże i średnie

16 529,5

18 742,9

88,2

Firmy małe

4 079,0

4 333,9

94,1

Źródło: dane GUS; obliczenia B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego

Na podstawie danych o wolumenie produkcji zaobserwowano spadek we wszystkich czterech grupach monitorowanych przez GUS. Od stycznia do września 2020 roku najniższym spadkiem (93,8%) charakteryzowały się meble drewniane w rodzaju stosowanych w pokojach stołowych i salonach z wolumenem produkcji na poziomie 21 886 tys. sztuk. Kolejną grupą są meble do siedzenia przekształcane w miejsca do spania, których wyprodukowano 1 782 tys. sztuk, co stanowi 84,7% zeszłorocznej produkcji tego rodzaju mebli. Najsłabiej wypadły meble drewniane z rodzaju stosowanych w kuchni i meble drewniane z rodzaju stosowanych w sypialni. Dynamika dla tych grup wyniosła odpowiednio 82,1 % oraz 74,8%.

Wolumen produkcji wybranych grup mebli

Wyroby

IX 2020 r. (tys. szt.)

IX 2019= 100

I-IX 2020 r. (tys. szt.)

I-XI 2019= 100

Meble do siedzenia przekształcane w miejsca do spania

246

100,8

1 782

84,7

Meble drewniane w rodzaju stosowanych w kuchni

394

85,3

3 050

82,1

Meble drewniane w rodzaju stosowanych w sypialni

641

93,7

4 563

74,8

Meble drewniane w rodzaju stosowanych w pokojach stołowych i salonach

3 214

111,2

21 886

93,8

Źródło: dane GUS

Przeciętne zatrudnienie w branży meblarskiej

Panująca pandemia COVID-19 negatywnie wpłynęła na przeciętne zatrudnienie w branży meblarskiej. Według GUS w I-III kwartale 2020 roku przeciętne zatrudnienie wyniosło 155 tys. pracowników, natomiast w analogicznym okresie ubiegłego roku wynosiło 162 tys.

Przedstawione w tabeli „Przeciętne zatrudnienie w branży meblarskiej” stanowi średnią roczną z miesięcy od stycznia do września oraz nie uwzględnia właścicieli i współwłaścicieli, jak również pracujących członków ich rodzin. Dane te nie obejmują również zatrudnionych poza granicami Polski. Wskaźnik przeciętnego zatrudnienia w branży meblarskiej obejmują osoby zatrudnione na podstawie stosunku pracy w pełnym wymiarze czasu pracy oraz w niepełnym, po przeliczeniu na pełnozatrudnionych.

Tabela 1 Przeciętne zatrudnienie w branży meblarskiej

Zatrudnienie

I-III kw. 2020 r. (w tys.)

I-III kw. 2019 r. (w tys.)

I-III kw. 2019 = 100

Firmy duże, średnie i małe

155

162

95,7

Źródło: dane GUS; obliczenia B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego

Z analizy danych odnośnie przeciętnego wynagrodzenia w branży meblarskiej w okresie I-III kw. b.r. można zauważyć wzrost o 3,5% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Średnie płace wzrosły pomimo panującego kryzysu spowodowanego pandemią COVID-19 i spadku ilości zatrudnionych w branży. W okresie od stycznia do września 2020 roku przeciętne wynagrodzenie było równe <br>4 066,30 zł, natomiast w analogicznym okresie 2019 roku było to 3 928,10 zł, co może sugerować, że redukowane były niżej opłacane stanowiska.

Przeciętne wynagrodzenie w branży meblarskiej

I-IX 2020 r. (w zł)

I-IX 2019 r. (w zł)

I-IX 2019 = 100

Wynagrodzenie brutto

4 066,3

3 928,1

103,5

Źródło: dane GUS; obliczenia B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego

Koniunktura w przemyśle meblarskim

Wszystkie wskaźniki koniunktury są obliczane jako saldo odpowiedzi negatywnych oraz pozytywnych, które udzielane są przez menadżerów firm. Nie są uwzględniane odpowiedzi neutralne.

W związku z panującą pandemią COVID-19 menedżerowie w okresie od stycznia do czerwca 2020 roku oceniali znacznie gorzej, a w miesiącach marzec, kwiecień i maj bardzo źle sytuację bieżącą dotyczącą portfela zamówień, bieżącej produkcji, ogólnej sytuacji i zapasów w porównaniu do analogicznych miesięcy poprzedniego roku. Począwszy od lipca b.r. i związanym z tym osłabieniem pandemii, opinie uległy znacznej poprawie i ten trend utrzymywał się do października.

W pierwszej połowie 2020 roku wzrastało grono menadżerów wskazujących na większy nadmiar zapasów w magazynach w porównaniu do 2019 roku. Sytuacja ta zmieniła się dopiero wraz z końcem „lockdownu”, kiedy to uwolniono gospodarkę i zniesiono większość obostrzeń. Oceniano poziom zapasów na najwyższy we wrześniu (7,5), który zwyczajowo jest miesiącem rozpoczynającym hossę dla branży meblowej.

Przyglądając się ocenie oczekiwań menadżerów dotyczącej portfela zamówień i produkcji zaobserwowano niewielkie pogorszenia nastrojów w pierwszych dwóch miesiącach 2020 roku w porównaniu do roku ubiegłego. W kolejnych miesiącach w wyniku pandemii koronawirusa nastąpiła zapaść w ocenach, które wróciły na wysokie wartości dodatnie od czerwca. Najwyższe oceny dla wskaźników dotyczących portfela zamówień i produkcji zanotowano w lipcu i są to odpowiednio 23,5 oraz 30,4 i do października utrzymywały się na dodatnim poziomie kolejno 6,5 i 15,2.

Oczekiwania pod względem zobowiązań w okresie od stycznia do czerwca 2020 roku były niższe w porównaniu do 2019 roku, zwłaszcza te przypadające na okres „lockdownu”. Od lipca sytuacja znacznie się poprawiła, kiedy to zanotowano wartość 25,3. W następnych miesiącach, mimo spadków dodatni trend ten utrzymywał się i w we wrześniu i październiku oceniono ten wskaźnik odpowiednio na 17,0 i 7,3.

Analizując oczekiwania dotyczące zatrudnienia, to oceny z początku roku mówią o potrzebie zwiększenie zatrudnienia, jednakże po wybuchu globalnej epidemii oceny spadły do głębokich wartości ujemnych, co przełożyło się na rzeczywistą redukcję zatrudnienia w branży meblowej. Po odmrożeniu gospodarki menadżerowie ponownie, choć znacznie dobitniej wyrazili potrzebę zwiększenia zatrudnienia. Najwyższe oceny oczekiwań dotyczących zatrudnienia zanotowano w czerwcu oraz lipcu i są to odpowiednio 21,2 i 28,6.

Oceny dotyczące oczekiwanych cen w 2020 roku zachowują trend zgodny z poprzednimi wskaźnikami. W pierwszym kwartale widać delikatny wzrost w porównaniu do 2019 roku, a w kolejnym kwartale następuje bardzo duży spadek oczekiwań na okres pierwszej fali COVID-19 do poziomu -22,0 w kwietniu i -17,2 w maju. Powrót do ocen dodatnich przypadał na lipiec 2020, a najwyższą zanotowano w październiku, tj. 13,4.

Sytuacja również powtarza się w przypadku oceny przewidywanej sytuacji gospodarczej, która po dobrym okresie początku roku znacznie spada pod naporem obostrzeń i ograniczeń związanych z zamrożeniem gospodarki. Odbicie ponownie następuje począwszy od miesięcy letnich i charakteryzuje się wyższymi ocenami niż w roku poprzednim, których szczyt przypadł na październik, kiedy odnotowano wartość 17,4.

Podsumowując należy zauważyć, że na wszystkie oceny koniunktury w przemyśle meblarskim w 2020 roku największy wpływ miała pandemia COVID-19. Następujące jednak po niej mocne odbicie napawa optymizmem, ale również wskazuje problem niedoboru pracowników, który z pewnością może utrudniać uwolnienie pełnego potencjału drzemiącego w branży meblowej.

Handel zagraniczny

Jedną z najważniejszych składowych oceny sytuacji branży meblarskiej jest bez wątpienia handel zagraniczny. Przeprowadzona analiza opiera się na oficjalnych danych Eurostatu, które dotyczą eksportu i importu. Dane przedstawione w tabeli dzielą meble na cztery grupy, a mianowicie:

  • 9401 – meble do siedzenia,
  • 9402 – meble medyczne,
  • 9403 – meble pozostałe,
  • 9404 – materace.

Z wymienionych grup wyłączono fotele samochodowe, fotele używane w lotnictwie, pościele i śpiwory.

Z danych Eurostat wynika, że eksport od stycznia do lipca wyniósł 5,77 mld euro i jest to spadek o 12% w stosunku do analogicznego okresu 2019 roku. Według B+R Studio prognozowana wartość eksportu mebli w 2020 roku wyniesie 11,14 mld euro i oznacza ona w tej walucie niewielki spadek w stosunku do roku 2019 na poziomie ok. 1%. Po przeliczeniu na rodzimą walutę wartość ta wyniesie 49,8 mld złotych. Zaobserwowano, że przewidywana wartość eksportu w 2020 roku wyrażona w złotówkach jest o 3% wyższa niż przed rokiem. Taki stan rzeczy spowodowany jest bardzo wysokim średnim kursem euro, który jest korzystny dla eksporterów i sprawia, że choć eksport w euro minimalne spadł w porównaniu do roku ubiegłego, to po przełożeniu na złotówki notujemy wzrost jego wartości.

Przyglądając się dotychczasowej dynamice importu w 2020 roku B+R Studio prognozuje, że na koniec roku jego wartość wyniesie 2,42 mld euro i oznacza osiągnięcie niemal takiego samego wyniku jak w 2019 roku, kiedy to import wyniósł <br>2,43 mld euro. Po przeliczeniu na złotówki, ze względu na wysoką wycenę euro, ujawnia się 4% wzrost wartości importu w porównaniu do roku 2019 i wynosi 10,84 mld<br> złotych. Dane opublikowane przez Eurostat dla miesięcy styczeń-lipiec 2020 roku charakteryzują się dynamiką na poziomie 0,90 w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego, co oznacza spadek z poziomu 1,47 mld euro do 1,32 mld euro. Po przeliczeniu na złotówki wartość importu we wspomnianych miesiącach 2020 roku wyniosła 5,82 mld złotych, co przekłada się na dynamikę 0,93.

Wartość handlu zagranicznego

 

Jedn.

2020* r.

2019 r.

dynamika r/r

I-VII 2020 r.

I-VII 2019 r.

dynamika r/r

Import

mln EUR

2 424,4

2 434,0

1,00

1 317,4

1 467,3

0,90

mln PLN

10 836,9

10 461,7

1,04

5822,4

6292,6

0,93

Eksport

mln EUR

11 141,8

11 228,4

0,99

5768,6

6 535,6

0,88

mln PLN

49 803,6

48 260,6

1,03

25 494,2

28 028,7

0,91

Źródło: dane Eurostat;*prognoza B+R Studio

Średnioważone kursy walut w złotych

Waluta

2020* r.

2019 r.

dynamika r/r

I-VII 2020 r.

I-VII 2019 r.

dynamika r/r

Dolar amerykański (USD)

3,96

3,8395

1,03

3,9919

3,8

1,05

Euro (EUR)

4,47

4,2981

1,04

4,4195

4,2886

1,03

Źródło: dane NBP;*prognoza B+R Studio

Koniunktura konsumencka

Koniunktura konsumencka jest bardzo ważnym źródłem informacji o sektorze branży meblowej zawierającym dane w zakresie bieżących nastrojów i oczekiwań na przyszłość. W jej skład wchodzi BWUK i WWUK. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) jest to średnia sald ocen zmian sytuacji finansowej gospodarstwa domowego, zmian ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju oraz obecnego dokonywania ważnych zakupów. Natomiast wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) składa się ze średniej sald ocen dotyczących przewidywań w zakresie: zmiany w perspektywie najbliższych 12 miesięcy sytuacji finansowej gospodarstwa domowego, ogólnej sytuacji ekonomicznej w kraju oraz poziomu bezrobocia, jak również zmiany możliwości związanych z oszczędzaniem pieniędzy.

Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej w pierwszym kwartale 2020 roku, mimo że dodatni, był nieco słabszy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. <br>Średnia z tegoż kwartału wyniosła 2,1 i była o 4 pkt. niższa od I kwartału 2019 roku. Następne miesiące przyniosły spadek do bardzo niskich wartości ujemnych, których największy dołek przypada na kwiecień (-36,4) i maj (-30,1). BWUK nieco się poprawił w miesiącach letnich, lecz w październiku znów zaczął spadać i został oceniony na poziomie -20,0. Najmniej pesymistyczną składową BWUK było saldo oceny zmiany sytuacji finansowej gospodarstwa domowego, osiągając wartości w najsłabszych miesiącach, tj. w kwietniu i maju odpowiednio -19,8 i -15,3. <br>Najgorszą ocenę natomiast zanotowano dla obecnego dokonywania zakupów w miesiącu kwietniu, bo aż -47,3.

Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej od samego początku 2020 roku notował wartości ujemne. W pierwszym kwartale wyniosły one odpowiednio -0,6 w styczniu, -2,2 w lutym i -2,3 w marcu. Analogicznie do BWUK najniższe wartości WWUK dotyczą miesięcy szczytu pierwszej fali pandemii COVID-19, tj. kwiecień i maj, kiedy to zanotowano wartości odpowiednio -47,7 i -37,3. Również podobnie do BWUK nastąpiła poprawa nastrojów w miesiącach letnich i ponowne pogorszenie w październiku (-19,2). Wśród składowych wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej najsłabiej wypadł wskaźnik zmiany poziomu bezrobocia i dla miesięcy kwiecień oraz maj wyniósł odpowiednio -77,7 i -73,2. Natomiast najmniej negatywnie wypadł wskaźnik zmiany sytuacji finansowej gospodarstwa domowego i podczas największego spadku w kwietniu i maju odnotowano kolejno -30,5. oraz -19,6.

Koniunktura w handlu

Dane z zakresu koniunktury handlu pozwalają szerzej spojrzeć na polską branżę meblarską. Dokonano analizy ocen opisujących handel artykułami gospodarstwa domowego, których częścią składową są meble. Badany okres przypadł na styczeń-październik 2020 roku i obejmuje sześć wskaźników.

Wskaźnik bieżącej ogólnej sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw rozpoczął rok 2020 na delikatnym plusie. Wraz z początkiem pandemii drastycznie spadł poniżej zera i najniższy poziom osiągnął w kwietniu, tj. -42,4. Znaczna poprawa nastrojów nastąpiła dopiero w lipcu, a w sierpniu wskaźnik wrócił do wartości dodatnich, by osiągnąć najwyższy poziom we wrześniu (7,5). Wskaźnik przewidywanej ogólnej sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw zachowywał się w sposób analogiczny, jednak tam nastroje były znacznie bardziej pesymistyczne, bo w kwietniu zatrzymały się na poziomie -74,5. W ostatnich miesiącach wróciły do wartości na plus i osiągnęły we wrześniu poziom 5,8, co jest wynikiem lepszym o 3,2 pkt. niż w analogicznym okresie 2019 roku. Wskaźnik bieżącej ilości sprzedanej również zaliczył poważny spadek do głębokich wartości ujemnych podczas pierwszej fali COVID-19, jednakże od lipca 2020 roku sytuacja odwróciła się o 180 stopni <br>i wskaźnik osiągnął wynik 46,0 i utrzymywał się prawie w niezmienionym stanie do października. Przewidywane ceny towarów od stycznia do października 2020 roku za wyjątkiem kwietnia (-7,5) utrzymywały wartości dodatnie, z których najwyższa był w marcu (13,8). Przewidywany popyt na towary zaliczył najniższy spadek ze wszystkich wskaźników, bo w kwietniu 2020 roku był na poziomie -94,0 i pokazuje jak bardzo skrajny pesymizm panował wśród przedsiębiorców. Analogicznie do poprzedników miesiącach letnich wrócił na właściwe tory osiągając w lipcu poziom aż 15,0.

Ostatni wskaźnik dotyczy ogólnego klimatu koniunktury, który również charakteryzował się największym spadkiem w kwietniu (-58,5) i powrotem do wartości dodatnich w późniejszych miesiącach, osiągając najwyższy jak na razie poziom w 2020 roku we wrześniu, tj. 6,7.

Budownictwo

Nieodzownym elementem do uzyskania pełnej oceny polskiego sektora meblowego jest sytuacja rynku budowlanego. Stan budownictwa pozwala przewidzieć potencjalny wzrost wydatków polskich konsumentów na meble. Z oficjalnych danych GUS wynika, że od stycznia do września 2020 roku liczba oddanych do użytku mieszkań wyniosła 156 523 i jest to wartość o 7,5% wyższa niż w analogicznym okresie 2019 roku, kiedy to oddano do użytku 145 554 mieszkań.

Kolejną badaną wartością dla tego samego okresu jest ilość mieszkań, których budowę rozpoczęto i wyniosła ona 167 347. W porównaniu do okresu styczeń-wrzesień 2019 r. zanotowano spadek o 7,2%., kiedy liczba rozpoczętych budów wyniosła 178 444.

Ostatnią braną pod lupę wartością jest ilość mieszkań na realizację, których wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym. W tym przypadku dla okresu od stycznia do września b.r. również zanotowano 5-procentowy spadek z 201 254 w 2019 roku do 191 766 w b.r.

Wzrost liczby oddanych mieszkań w krótkiej perspektywie czasu może napawać optymizmem i zwiększyć zapotrzebowanie konsumentów na meble, jednakże spadek mieszkań w budowie i wydanych pozwoleń lub zgłoszeń z projektem może mieć negatywny wpływ na plany zakupowe mebli w kolejnych latach.

Podsumowanie

Rok 2020 bez cienia wątpliwości zapisze się negatywnie na kartach historii. To był bardzo trudny okres dla wszystkich. Problemy nie ominęły również meblarzy, którzy bardzo mocno odczuli wpływ obostrzeń i „lockdownu”. Rok 2020 pokazał jednak jaka potężna siła drzemie w polskim przemyśle meblarskim, któremu pomimo iście apokaliptycznych prognoz z początku pandemii udało się nie tylko po prostu przetrwać, ale także odrobić większość strat. Dzięki temu ostatnie prognozy B+R Studio mówiły, że na koniec roku produkcja sprzedana będzie wyższa o 2,5% niż w roku ubiegłym i przełoży się na 47,8 mld złotych. Byłoby to z pewnością osiągnięcie bez precedensu, być może nawet w skali świata. Niestety i w tej beczce miodu znajduje się łyżka, a w tym przypadku – chochla dziegciu, bo rok 2020 nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W momencie pisania tego tekstu jest początek listopada, na świecie rozszalała się druga, ewidentnie silniejsza fala pandemii COVID-19. Rządy kolejnych krajów mimo oporów wprowadzają co raz więcej obostrzeń, a niektóre nawet ponownie zgasiły gospodarkę. Polska nie jest tutaj wyjątkiem i biorąc pod uwagę skalę wprowadzonych restrykcji w naszym kraju możemy mówić już o „częściowym lockdownie”. Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z dnia 6 listopada na listę zamkniętych podmiotów trafiły m. in. sklepy meblowe o powierzchni powyżej 2000m2 na okres od 7 do co najmniej 29 listopada. Należy w związku z tym przyjąć, że dwa ostatnie miesiące roku będą słabsze i branża meblarska może zakończyć rok z poziomem produkcji sprzedanej mebli zbliżonym do roku ubiegłego, czyli ok. 46,6 mld złotych. Jednak nawet w przypadku tego scenariusza nadal można z czystym sumieniem stwierdzić, że branża meblarska choć nieco poobijana kończy rok 2020 z tarczą.